Ogród Luizy

Przydomowe ogródki cieszą oko gospodarzy i wzbudzają zazdrość w sercach sąsiadów. Lubimy zieleń i chętnie otaczamy się nią na co dzień, dlatego sadzimy na naszych posesjach różnorodne gatunki drzew, czy krzewów. Bukszpan, tuja, forsycja, hortensja, magnolia… Długo można wymieniać.

Od lat ogromną popularnością cieszy się bukszpan. Jego krzewy mogą rosnąć samodzielnie, bądź też tworzyć zwarte kompleksy żywopłotu. Bukszpan świetnie sprawdzi się, jako roślina do przycinania, która w rękach sprawnego ogrodnika może przybrać piękne formy. Alejki z odpowiednio wypielęgnowanych bukszpanów są podstawą ogrodów w stylu angielskim, czy francuskim.

Niestety w ostatnim czasie bukszpan, roślina uważana dotąd za gatunek odporny na działania owadów, często gości na swych listkach szkodniki bukszpanów. Choroby bukszpanów potrafią zniszczyć nawet wieloletnie egzemplarze tych roślin. Szkodniki bukszpanów pojawiają się znienacka i rozprzestrzeniają w zastraszającym tempie. Drobne robaczki, które upodobały sobie bukszpan mnożą się bardzo szybko, powodując niebezpieczne choroby bukszpanów. Bukszpan zainfekowany szkodnikami szybko zaczyna schnąć, jego gałązki stają się delikatne i kruche, odłamując się od reszty krzewu, a liście sypią się jak na jesieni. Ogrodnicy zauważają wówczas, że te piękne rośliny, stanowiące bardzo często obramowania całych ogrodów, czy trawników z zielonych, silnych roślin zamieniają się w mizerne pożółkłe krzewinki. Wieloletnia pielęgnacja bukszpanu potrafi być zniszczona kilkutygodniową działalnością, jaką świadczą szkodniki bukszpanów.

Gdzie zatem szukać pomocy? W jaki sposób wypędzić z naszych ogrodów szkodniki bukszpanów? Odpowiedź teoretycznie wydaje się prosta, ponieważ półki sklepów ogrodniczych aż uginają się od najrozmaitszych środków ochrony roślin. I oczywiście jest to prawdą, że w takim sklepie dostaniemy lekarstwo na choroby bukszpanów. Sam jednak zakup specyfiku nie spowoduje, że choroby bukszpanów opuszczą nasz ogród raz na zawsze. Teraz zaczyna się prawdziwa walka, jaką ogrodnik musi stoczyć z małym wrogiem, któremu na imię szkodniki bukszpanów. Regularne spryskiwanie chorej rośliny roztworem preparatu zwalczającego szkodniki bukszpanów to dopiero początek pojedynku. Następnie czekają nas mozolne zmagania, polegające na wycinaniu pojedynczych gałązek gęsto pokrytych larwami szkodników. Gałązki te najlepiej spalić, aby uniemożliwić przeistoczenie się larw w dorosłe szkodniki bukszpanów, chętne do dalszego niszczenia krzewów. Procedurę tą trzeba wielokrotnie powtarzać, mozolnie przeglądając najmniejszy nawet listek i usuwając napotkane na nim szkodniki, wraz z częściami roślin, na których mieszkały.

Praca ta wymaga nie lada cierpliwości i nigdy nie wiadomo, czy uda nam się ocalić nasze bukszpany. Warto jednak pamiętać, że producenci środków ochrony roślin deklarują, że ich preparaty są skuteczne i w połączeniu z determinacją ogrodnika mogą przynieść dobre rezultaty. Warto więc nie poddawać się w walce ze szkodnikami bukszpanu a sam bukszpan odpłaci się nam wkrótce swoim pięknem, byśmy dalej mogli traktować go jak prawdziwą chlubę naszych działek.